Wednesday, 4 September 2019

PHOTO DIARY


Summary of this month is a unique composition of totally different pictures. For a change, I decided to spend the last weeks just being here  and now. The number of hours spent in front of the computer can therefore be easily counted on the fingers of one hand, but the one spent in ubiquity cannot be counted :). As it happens, however, everything good ends quickly. A month in Poland passed in the blink of an eye, which is why I am particularly happy with this rest that I had. I have new challenges ahead of me, a lot of organizational matters, further furnishing of the apartment, unhurried preparations for the birth of our baby and the further development of the blog and related obligations. However, before it comes, I cordially invite you for a few photos from August :)

. . . .

Podsumowanie tego miesiąca to wyjątkowy misz masz różnych zdjęć. Minione tygodnie postanowiłam dla odmiany spędzić wyłącznie na byciu tu u teraz. Liczbę godzin spędzonych przed komputerem można zatem spokojnie policzyć na palcach jednej ręki, za to tego spędzonego na wszędobylstwie policzyć się nie da :). Jak to jednak bywa, wszystko co dobre szybko się kończy. Miesiąc w Polsce minął mi jak w oka mgnieniu, dlatego szczególnie się cieszę z tego odpoczynku, który miałam. Przede mną nowe wyzwania, masa spraw organizacyjnych, dalsze urządzanie mieszkania, nieśpieszne przygotowania do przyjścia na świat naszego maluszka oraz dalszy rozwój bloga i związane z nim zobowiązania. Zanim to jednak nadejdzie, serdecznie zapraszam Was na kilka zdjęć z sierpnia :) 


1. Morning fog. // 2. Little stop on the way to Morskie Oko. More photos from this magical place will appear on the blog soon. // 3. Apple pie is that one favourite cake that I tend to eat on every occasion while I am in Poland. // 4. Two os uf .. :)

1. Poranna mgła. // 2. Krótki przystanek w drodze na Morskie Oko. Więcej zdjęć z tego magicznego miejsca, wkrótce pojawi się na blogu. // 3. Szarlotka to chyba moje ulubione ciasto. Zawsze podczas pobytu w Polsce zajadam się nim tonami! // 4. Nas dwoje .. :)


Even longer mornings... 

Jeszcze dłuższe poranki .. 


Breakfast scene during our short stay in No Name Luxury Hotel & Spa near Zakopane. 

Śniadanie podczas naszego krótkiego pobytu w No Name Luxury Hotel & Spa niedaleko Zakopanego. 




My whole month was about eating fruits, doing as many photographs as possible, 
being active and enjoying the time as long as it last :)

Mój cały miesiąc minął pod znakiem zajadania się pysznymi owocami, robieniu ogromnej 
ilości zdjęć, byciu aktywnym i rozkoszowaniu się każdą chwilą, która trwa :)



Watching the sunset from the sky high :)

Podziwiając zachód słońca z wysokości nieba :)


Being in mountains is always so rural... I feel like I can't be any closer to nature there :)

Pobyty w górach są zawsze takie sielskie... Mam wrażenie, że już bliżej natury być nie mogę :)


Ladies and Gentlemen, Morskie Oko in person ;)

Panie i Panowie, przed Wami Morskie Oko we własnej osobie ;)


I spent my free time with Michelle Gable's novel, "The Book of Summer". It tells the story of a doctor who one day is forced to put all matters aside and return to the home belonging to her great grandparents. Due to erosion the house slowly begins to slide into the sea. On the spot she will face a stubborn mother, memories, but above all her old love :)

Wolne chwile umilała mi nowa powieść Michelle Gable, "Dom na Klifie". Opowiada ona historię lekarki, która pewnego dnia zostaje zmuszona odłożyć wszystkie sprawy na bok i powrócić do domu należącego do pradziadków. Erozja gleby sprawiła, że dom powoli zaczyna osuwać się do morza. Na miejscu przyjdzie jej zmierzyć się z upartą matką, wspomnieniami, ale przede wszystkim z dawną miłością :)



Waterfall on the way to Morskie Oko. 

Wodospad w drodze na Morskie Oko.


Answering all the question I received about this jacket, it comes from Regatta Outdoor :)

W odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące tej kurtki, kupiłam ją w sklepie Regatta Outdoor :)



Nieśpieszny wieczór na rynku w moich ukochanych Tarnowskich Górach... :)

Ściskam!
M.


SHARE:

4 comments

  1. Uwielbiam Twoje zdjęcie, może jakiś post o tym jak obrabiasz zdjęcia w szczególności takie z telefonu, jakich aplikacji do tego używasz? Pozdrawiam :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuje bardzo! Taki wpis już się pojawił na blogu w zeszłym roku i właściwie moja obróbka od tamtej pory się nie zmieniła :) w archiwum bloga znajdziesz ten wpis z łatwością ;* pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  2. Wnętrza tego hotelu to jakaś magia! :) świetne zestawienie zdjęć, ale w sumie to zawsze piszę :D

    Wszystkiego dobrego Kochana! :)
    Buziaki, Magda

    ReplyDelete
    Replies
    1. To prawda, wnętrze robi wrażenie!
      Dziękuje Madziu ;*
      Ściskam!

      Delete

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig