Sunday, 7 April 2019

PHOTO DIARY


While starting today's post, which appears extremely late this time, I realized that another month has passed. In this case, the time surprised me, which even heralds the number of photos, which is included in today's summary. Everything, of course, has its reasons and the last month was marked by a trip to Poland, which was such a race that the photos were the last thing that I would have enough time for during the day. After returning, I went to my parents, where I spent the greater part of the month. Then the camera was already in use, but rather most of the pictures are so personal that they are not suitable for being published here. All the hopes were in my return to London, where it turned out that I managed to get out of the house a few times, because later I have caught a cold, which keeps me until now, that's why my home office found its place under a warm duvet in a comfortable bed: D . Despite this, I invite you to the summary of the last weeks :).

. . . .

Zabierając się za przygotowanie dzisiejszego wpisu, który nie da się ukryć pojawia się wyjątkowo późno, z trudem uzmysłowiłam sobie, że minął kolejny miesiąc. Tym razem czas zaskoczył mnie dobitnie co zwiastuje nawet liczba zdjęć, która znalazła się w dzisiejszym podsumowaniu. Wszystko ma oczywiście swoje powody a ubiegły miesiąc upłynął mi pod znakiem wyjazdu do Polski, który był taką gonitwą, że zdjęcia były ostatnią rzeczą, na którą starczyłoby mi czasu w ciągu dnia. Po powrocie udałam się do rodziców, gdzie spędziłam większą cześć miesiąca. Wtedy aparat był już w ruchu, ale raczej większość zdjęć są na tyle osobiste, że nie nadają się do publikacji tutaj. Nadzieja leżała w moim powrocie do Londynu, gdzie jak się okazało, udało mi się wyrwać z domu kilka razy, bo później dopadła mnie choroba i osłabienie trzyma się mnie nawet teraz, dlatego moje domowe biuro znalazło swoje miejsce pod ciepłą kołderką w wygodnym łóżku :D. Mimo tego, zapraszam Was na podsumowanie ostatnich tygodni :). 


Black hoodie and black blazer was my favourite combination in the past weeks :)

Czarna bluza i czarna marynarka to jakby moje ulubione połączenie z ostatnich tygodni :) 


1. When a croissant is the only delicacy that will pass you through the throat in the morning - disease time start. My home office also moved to bed: D. // 2. I do not know how many books telling the story of this famous designer I have in my collection ... // 3. A bit of spring in my home :) // 4. During my last stay, I decided to supply my beauty shelf with some necessary items. One of them is the express peeling from MIYA Cosmetics.

1. Kiedy croissant to jedyny smakołyk, który przejdzie Ci przez gardło o poranku, czyi choroby czas start. Moja domowe biuro jakby też przeniosło się do łóżka :D. // 2. Sama już nie wiem ile książek opowiadających historię tej słynnej projektantki posiadam w swojej kolekcji.. // 3. Odrobina wiosny w moim domu :) // 4. Podczas ostatniego pobytu postanowiłam zaopatrzyć swoją kosmetyczkę w kilka niezbędników. Jednym z nich jest widoczny na zdjęciu ekspresowy peeling od MIYA Cosmetics


1. This item has recently been added to my cookbook collection it is full of recipes for one-dish dinners. I was pleasantly surprised by the number of interesting recipes found in it, which I can not wait to try out. Most recipes are really easy and quick to prepare. // 2 and 3. In search of the next signs of spring. // 4. In the interval between photos there is always time for small caresses :)

1. Do mojej kolekcji książek kucharskich dołączyła ostatnio ta pozycja na dania jednogarnkowe. Byłam mile zaskoczona ile ciekawych przepisów się w niej znalazło, których już się nie mogę doczekać aby wypróbować. Większość przepisów jest naprawdę łatwych i szybkich w przygotowaniu. // 2 i 3. W poszukiwaniu kolejnych oznak wiosny. // 4. W przerwie między zdjęciami zawsze jest czas na małe pieszczoty :) 


1. Another trip. This month I probably covered most of the possible means of transport (maybe except the ship: D). // 2. Ready to go - last month I had the pleasure to attend the presentation of the new smell of the Carolina Herrera brand. You could read the entire report from this event in this post - link. // 3. There is always a good fruit waiting next to my bed in case of sudden hunger: D. // 4. This is probably the most beautiful tree in all of London, which is located in the Notting Hill district. No wonder that there are always queues to take pictures :)

1. Kolejna wyprawa. W tym miesiącu zaliczyłam chyba większość możliwych środków transportu (no może za wyjątkiem statku :D). // 2. Gotowa do wyjścia - w zeszłym miesiącu miałam przyjemność gościć na prezentacji nowego zapachu marki Carolina Herrera. Całą relację z tego wydarzenia mogliście przeczytać w tym wpisie - link. // 3. Przy moim łóżku zawsze czeka jakiś dobry owoc w razie nagłego napadu głodu :D. // 4. To chyba najpiękniejsze drzewo w całym Londynie, które znajduje się w dzielnicy Notting Hill. Nic dziwnego, że zawsze zbierają się tam kolejki do zrobienia zdjęć :)


3. My beloved yellow coat, which appears in my wardrobe, heralds spring :) I'm glad that from now I can carry it with impunity. Prejudice all questions, coat is an old collection (it is about three years old) from Zara.

3. Mój ukochany żółty płaszcz, który pojawiając się w mojej szafie zwiastuje wiosnę :) cieszę się, że od teraz już bezkarnie mogę go nosić. Uprzedzając wszystkie pytania, płaszcz to stara kolekcja (ma już chyba ze trzy lata) z Zary.



1 and 4. The spring solstice fell on me. // 2. Such beautiful bouquets. //
3. Orange smoothie with the addition of spirulina for a good start to the day.

1 i 4. Wiosenne przesilenie dopadło i mnie. // 2. Takie piękne bukiety. // 
3. Pomarańczowe smoothie z dodatkiem spiruliny na dobry początek dnia.


It is hard to believe, but my nephew just celebrated his first birthday. 

Trudno w to uwierzyć, ale mój bratanek skończył już pierwszy rok swojego życia. 



Ściskam!
M.
SHARE:

7 comments

  1. Uwielbiam takie łapane chwile ! :) łapane, zatrzymane - to cudowna pamiątka.
    Wspaniale widzieć, jak świat rozkwita :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja również. Miło jest po czasie wrócić do tych wszystkich chwil :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  2. Uwielbiam takie posty. Przepiękne zdjęcia. Mega słodki tort :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję bardzo! Oh tort był wyśmienity również i w smaku! :D
      Pozdrawiam ciepło :)

      Delete
  3. A gdzie zostalo zrobione ostatnie zdjecie?:) Pozdrawiam M.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nad jeziorem we wschodnim Londynie :)
      Pozdrawiam!

      Delete
  4. Piękne zdjęcia i smakowity tort ;)

    ReplyDelete

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig