Written by Monika Winkler

Thursday, 19 July 2018

WHAT TO PACK IN A HAND LUGGAGE FOR A FEW DAYS TRIP


A few days trips bring far more advantages than disadvantages. The first and probably the most important is the ease with which we come to pack into a suitcase. After all, a few days stay does not require a full wardrobe of clothes (unless you are a celebrity, or you are going to a fashion week in Paris). For an ordinary person like me, however, this means the first, and my suitcase has never been lighter than during the last trip.

Those of you who are watching me on Instagram probably noticed that I spent the last few days in the sun-filled Italy. More on this subject will of course appear in subsequent posts, but before this happens I have prepared for you a guide on how to pack on a few days trip. This is a list of useful information I hope that has worked in my case many times already.

. . . .

Kilkudniowe wyjazdy niosą za sobą zdecydowanie więcej zalet niż wad. Pierwszym i chyba najważniejszym jest łatwość z jaką przychodzi nam się spakować do walizki. W końcu kilkudniowy pobyt nie wymaga od nas pełnej szafy ubrań (no chyba, że jesteś celebrytką, albo wybierasz się na pokaz mody w Paryżu). Dla zwykłego śmiertelnika takiego jak ja oznacza to jednak to pierwsze, a moja walizka nigdy nie była lżejsza niż podczas ostatniego wyjazdu. 

Ci z Was, którzy obserwują mnie na Instagramie, zapewne zauważyli, że ostatnie kilka dni spędziłam w przepełnionych słońcem Włoszech. Więcej na ten temat pojawi się oczywiście w kolejnych wpisach, ale zanim to nastąpi przygotowałam dla Was dzisiejszy poradnik na temat jak się spakować na kilku dniowy wyjazd. Jest to spis przydatnych mam nadzieję informacji, które sprawdziły się w moim przypadku już wielokrotnie. 

1. Check the dimensions of hand baggage applicable to the airlines you have chosen

The size of hand luggage (of course, a suitcase that can be brought on board) is rather standard, for many airlines. For many years I had the same suitcase, and my new one, which you see in the pictures, has the same dimensions. I traveled on different airlines and it did not happen that its size was too big. There are, however, various regulations, such as a handbag, which we can bring on board. Ryanair allows you to bring a bag of dimensions 35 x 20 x 20 cm. However, WizzAir does not allow you to bring a handbag except for those who will take the priority of boarding. Large hand luggage on Ryanair flights can’t be larger than 55 x 40 x 20 cm, while on WizzAir it is 55 x 40 x 23 cm.

1. Sprawdź wymiary bagażu podręcznego obowiązujących w wybranych przez Ciebie liniach lotniczych

Rozmiar bagażu podręcznego (mowa oczywiście o walizce, którą można wnieść na pokład) jest raczej standardowy, dla wielu linii lotniczych. Przez wiele lat posiadałam tą samą walizkę, a i moja nowa, którą widzicie na zdjęciach posiada takie same wymiary. Podróżowałam różnymi liniami i nie zdarzyło się, aby jej rozmiar był za duży. Są jednak różnego rodzaju regulacje, jak na przykład torebka, którą możemy wnieść na pokład. Linie lotnicze Ryanair pozwalają wnieść torebkę o wymiarach 35 x 20 x 20 cm. Linie lotnicze WizzAir natomiast nie pozwalają na wniesienie torebki za wyjątkiem tych osób, które wykupią pierwszeństwo wejścia na pokład. Duzy bagaż podręczny w lotach Ryanair nie może być większy niż 55 x 40 x 20 cm, zaś w liniach WizzAir jest to 55 x 40 x 23 cm. 


The suitcase you see in the picture is my new in and it comes from Hearth. The suitcase is very solid 
and has well-thought-out content which makes it easier to pack and arrange things in it. As part of cooperation with this brand 
I have a discount code for you to use on their website. You can get 20% off  by using "MAKESITSIMPLE20"

 Walizka, którą widzicie na zdjęciu to mój nowy nabytek i pochodzi ona od marki Hearth. Walizka jest bardzo solidna
i ma dobrze przemyślaną zawartość co ułatwia pakowanie i rozmieszczenie w niej rzeczy. W ramach współpracy z tą marką
mam dla Was 20% kod zniżkowy do wykorzystania na stronie. Wystarczy, że użyjecie kodu "MAKESITSIMPLE20" podczas 

dokonywania zakupu. 

2. Take only those cosmetics that you really need

With cosmetics is like with clothes, we often take with us a ton of unnecessary products in the hope that we will use our holiday to test new products, applying face masks etc. Let's be honest, since you do not have enough time every day, do you think that a busy schedule during holidays (in the end it's only a few days break) will be the perfect place and time for this type of experiment? Well, that's why it is best to pack only what we use on everyday basis. I divide the content of cosmetics into two transparent plastic bags. I put make-up cosmetics into the first one. My make-up routine remained the same for a year, so the choice of products is not a problem for me. I put on the foundation, compact powder from Chanel, which I've written many times about, bronzer, blush and a palette of brown shades - all of the same brand. To this matte lipstick in a natural colour, mascara and that’s it.

Cosmetics for face care are for me the more tailored repertoire. My cosmetics bag counts four creams; Phenomé face cream, which you see in the picture, eye cream, Phenomé brand hand cream and Nivea cream, which I have been using as a lip balm since I was a child. In addition, I pack makeup oil, facial lotion and serum that I use every day. So packaged cosmetic bag has all the product I need, which will give me comfort during my short trip.

2. Zabierz ze sobą tylko te kosmetyki, które naprawdę potrzebujesz

Z kosmetykami jest jak z ubraniami, bardzo często zabieramy ze sobą tonę niepotrzebnych produktów w nadziei, że wykorzystamy nasz odpoczynek na testowanie nowych produktów, nakładanie maseczek itp. Bądźmy szczerzy, skoro na co dzień brakuje Ci na to czasu to myślisz, że napięty grafik podczas wakacji (w końcu to tylko kilkudniowy wypad) będzie idealnym miejscem i czasem na tego typu eksperymenty? No właśnie, dlatego najlepiej zapakować jest tylko to bez czego nie funkcjonujemy na co dzień. Ja zawartość kosmetyków dzielę na dwie przeźroczyste plastikowe kosmetyczki. Do pierwszej wkładam kosmetyki do makijażu, które stosuję każdego dnia. Mój makijaż od roku bez zmiennie wygląda tak samo, dlatego wybór produktów nie stanowi dla mnie problemu. Do małej kosmetyczki wkładam zatem podkład, puder w kompakcie marki Chanel, o którym wielokrotnie już pisałam, bronzer, róż oraz paletę brązowych cieni – wszystko tej samej marki. Do tego matowa pomadka w naturalnym kolorze, tusz do rzęs i gotowe. 

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy stanowią dla mnie tym bardziej okrojony repertuar. Moja kosmetyczka liczy bowiem cztery kremy; krem do twarzy marki Phenomé, który widzicie na zdjęciu, krem pod oczy, krem do rąk również marki Phenomé oraz krem Nivea, który od dziecka stosują jako balsam do ust. Oprócz tego pakuję olejek do demakijażu, tonik do twarzy i serum, które stosuję każdego dnia. Tak zapakowana kosmetyczka posiada wszystkie potrzebne produktu, co zapewni mi komfort podczas urlopu. 


Od góry; okulary NA-KD, maska na oczy - SLIP, pudełko z biżuterią - W.Kruk
krem do
rąk - Anti Aging Hand Therapy 
Phenomé, kosmetyki do makijażu marki Chanel

Krem do twarzy - Active Sebum-Control Gel Phenomé
, który można stosować zarówno na dzień jak i na noc. Stosuję go już
od jakiegoś czasu i jestem z niego bardzo zadowolona, dlatego też musiał znaleźć się w mojej kosmetyczce. Oprócz tego
krem do rąk - Anti Aging Hand Therapy 
Phenomé

3. Remember – handbag is not a suitcase, so don’t fil lit with tones of unnecessary items 

Once, it seemed to me that when going on vacation, I had to take everything with me, in order to be prepared if the concept for an outfit on a given day would change. Nevertheless, the suitcase was never made of rubber, so I put a lot of stuff into my handbag (well, where else?). However with time, it turned out to be terribly tiring and I looked rather of a porter than a person going on holiday. Over time, my approach to this subject has eased and I learned that traveling can be really enjoyable, if you do not overload your bags :). Since then, the only thing you can find in it; a small wallet with bank cards, a personal ID card and a European health card (in the end you have to be prepared for any eventuality), telephone, sunglasses, hand cream, powder with a mirror, a camera that I always carry with me and passport (which somehow got lost in this photo). If my purse is large enough, I put in a fashion magazine or a book that I can read during the flight. In the duty-free zone, I am also acquiring a bottle of mineralized water and that's it.

3. Zapamiętaj – torebka to nie walizka, nie pakuj do niej tony niepotrzebnych rzeczy

Kiedyś wydawało mi się, że jadąc na urlop muszę zabrać ze sobą wszystko, aby w razie zmiany koncepcji na strój danego dnia, mieć wystarczająco duże pole do popisu. Niemniej jednak walizka nigdy nie była z gumy, więc wiele rzeczy upychałam do torebki (no bo gdzie indziej?). Z czasem jednak okazało się to być strasznie męczące a ja przypominałam raczej tragarza a nie wczasowiczkę. Z biegiem czasu moje podejście do tego tematu zelżało i nauczyłam się, że podróże mogą być naprawdę przyjemne, jeśli tylko nie przeładujesz sobie torebki :). Od tamtej pory jedyne co w niej znajdziecie to; mały portfelik, w którym znajdują się karty bankomatowe, dowód osobistym prawo jazdy i europejska karta zdrowia (w końcu trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność), telefon, okulary przeciwsłoneczne, krem do rąk, puder z lusterkiem, aparat, który zawsze mam przy sobie i paszport (który jakimś cudem zaginął na tym zdjęciu). Jeżeli moja torebka jest wystarczająco duża, wkładam do niej jeszcze magazyn modowy lub książkę, którą będę mogła czytać podczas lotu. W strefie bezcłowej nabywam jeszcze butelkę wody mineralizowanej i tyle. 


4. Less is more – this rule also applies when choosing clothes as well as jewellery

Before each trip, I carefully plan what I will wear on a given day. In this way, I avoid unnecessary things in my suitcase and take only what I really want. In the summer season, its contents are mainly dresses. During this trip, I took with me two skirts and silk blouses, which in the heat work very well, linen shorts, linen short top, four dresses, wedge shoes, sandals and travel sneakers. I also packed a straw hat, scarf and silk sleep mask, without which I don’t move anywhere.

In terms of accessories, I am a supporter of delicate jewelry, so when I pack my suitcase for a short trip I take with me one small box, to which I put two pairs of earrings - screws that you know well from the blog and one in the shape of a small circle, a delicate chain and two watches - one to the box and the other to the hand.

4. Mniej znaczy więcej – ta zasada tyczy się zarówno podczas wyboru ubrań jak i biżuterii

Przed każdym wyjazdem skrupulatnie planuję co założę danego dnia. W ten sposób unikam zbędnych rzeczy w walizce i zabieram tylko to co rzeczywiście założę. W sezonie letnim jej zawartość to głównie sukienki. Podczas tego wyjazdu zabrałam ze sobą dwie spódnice i jedwabne bluzki, które w upałach spisują się idealnie, lniane szorty, lniany krótki top, cztery sukienki, espadryle na koturnie, sandałki i trampki na podróż. W walizce znalazł się jeszcze słomkowy kapelusz, apaszka i jedwabna opaska na oczy, bez której nigdzie się nie ruszam. 

W kwestii dodatków, jestem zwolenniczką delikatnej biżuterii, dlatego pakując walizkę na krótki wyjazd zabieram ze sobą jedno małe pudełeczko, do którego wkładam dwie pary kolczyków – wkrętki, które dobrze znacie z bloga i jedne w kształcie małego kółka, delikatny łańcuszek i dwa zegarki – jeden do pudełeczka a drugi na rękę. 


Od lewej: okulary - NA-KD, kolczyki - & Other Storries, zegarek - Nordgreen, koszulki - Parasol Rose


"Smaki miłości" Ashley Warlick to książka, którą zabrałam ze sobą. Trzymająca 
w napięciu miłosna historia, która wciąga od pierwszej strony. Zauważyłam u siebie skłonność do miłosnych opowieści stąd też jest to jedna z mojej ulubionej tematyki. 


Ściskam!
M.
SaveSave
SHARE:

11 comments

  1. Podziwiam Cię, że potrafisz się zmieścić do podręcznej walizeczki ;) Ja za każdym razem sobie obiecuję, że tym razem nie biorę dużej walizy, a i tak kończy się jak zwykle i 20 kg bagażu mam ze sobą ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przy tygodniowym wypadzie to już zaczyna robić się problem, ale na upartego daję radę :D kilkudniowe wyjazdy nie stanowią dla mnie już najmniejszego problemu. Pakowanie jest dobrą lekcją kompromisu - jeżeli uda nam się wybrać tylko to co naprawdę jest nam potrzebne to zyskamy miejsce na pamiątki i inne rzeczy, które będziemy chcieli ze sobą przywieźć z wakacji :)

      Pozdrawiam Cię serdecznie ;*

      Delete
  2. Ostatnio w przeciągu miesiąca miałam sporo kilkudniowych wyjazdów. Przy ostatnim wydawało mi się, że pakowanie poszło mi niezwykle sprawnie i szybko, i taka byłam z siebie dumna, a na miejscu okazało się, że nie nie spakowałam dwóch jakże ważnych rzeczy: szczotki do włosów i tuszu do rzęs! ;) Ale nie tracę nadziei, jak to mówią: trening czyni mistrza... I chociaż jeszcze sporo mi brakuje do osiągnięcia perfekcji w kwestii pakowania, za każdym razem jednak staram się nie popełniać starych błędów i ciągle wyciągać wnioski.

    Pozdrawiam ciepło,
    Aleksandra
    (a fellow Polish Londoner ;))

    PS Na blog i profil na Instagramie trafiłam ostatnio, na pewno będę zaglądać!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aleksandro,

      w zupełności się z Tobą zgadzam. Jak to mówią - nie od razu Rzym zbudowano a i wieża Eiffla nie powstała za jedną noc! :) Nauka wymaga czasu, a w końcu pakowanie to taka sama umiejętność jak każda inna. Trzymam kciuki aby z każdym kolejnym razem szło Ci już tylko lepiej.

      Pozdrawiam Cię serdecznie,
      M.

      P.S. Jest mi ogromnie milo, że zechciałaś mnie odwiedzić!

      Delete
  3. Ja stosuje się do większości porad :) Bardzo często już sie musialam pakowac do małej walizki podręcznej.

    londonkidx.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wbrew pozorom okazuje się ona nie być wcale taka mała, prawda? :))
      Pozdrawiam!

      Delete
  4. Jak już pisałam Ci na insta, ja również wybieram się niedługo do Włoch :) generalnie z pakowaniem się do małej walizki nie mam problemu. Tym razem to jednak coś innego, bo podróż będzie trwała tydzień i przyznam szczerze, że nie wiem z której strony zabrać się za zestawienia strojów. Na pewno zasada najcięższe rzeczy na siebie, a dalej sama nie wiem :)

    Z niecierpliwością czekam na kolejne podróżnicze posty :)) no i oczywiście moje ulubione podsumowanie miesiąca w zdjęciach! Buziaki!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Madziu kochana,

      Twoje komentarze to już prawie jak felietony. Myślę, że powinnam założyć Ci osobną zakładkę na blogu! :) ;* Od czego by tu zacząć? Życzę Ci aby pogoda okazała się być dla Ciebie łaskawsza - nie narzekam nigdy na słońce, ale tym razem upały przerosły nawet mnie :D.

      Tydzień to rzeczywiście większe wyzwanie w kwestii pakowania, ale biorąc pod uwagę porę roku, powinnaś dać radę. Jeżeli masz dokładny plan wycieczki, to spróbuj zaplanować w co chciałabyś być ubrana danego dnia i sporządź listę na kartce papieru. Uwierz mi, pakowanie z taka listą to sama przyjemność. Wiem, bo sama tak robię! :)

      Posty będą pojawiać się systematycznie. Mam nadzieję, że Cię nie zawiodą :)

      Pozdrawiam ciepło,
      M.

      Delete
    2. Ojej, ogromnie dziękuję za miłe słowa :)
      Problem jest taki, że nie mamy żadnych planów jeśli chodzi o zwiedzanie, wszystko będzie trochę na wariackich papierach, bo przed samym wyjazdem czeka mnie przeprowadzka, więc możesz wyobrazić sobie jaki gorący okres przede mną :D

      Żaden z Twoich postów mnie nie zawiódł, dlatego czekam z niecierpliwością :)

      Delete
  5. Ja z pakowaniem walizki jeszcze walczę. Zawsze muszę zabrać coś na zapas, na wszelki wypadek...a bo jeszcze jest miejsce to upchnę to i to...wiem tragedia 😂

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę, że każda z nas przez to przechodziła :D

      Delete

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig