Written by Monika Winkler

Sunday, 3 June 2018

PHOTO DIARY


May this year was an extremely crazy month for me. Obligations at the university do not let me forget about them, the preparations for the wedding urge more and more each day, and I only dreamed of spending each moment relaxing in the sunshine with a bowl of fruit and a good book in hand. Nothing of it, I only had a bit of a time to relax, and too much of stress. I invite you to a photographic summary of the past month, in which there was a place for a lot of lilac, but not only :)

. . . .


Maj w tym roku był dla mnie wyjątkowo szalonym miesiącem. Zobowiązania na uczelni nie dają o sobie zapomnieć, przygotowania do wesela ponaglają z każdym dniem coraz bardziej, a ja marzyłam jedynie o spędzaniu każdej chwili na relaksowaniu się w blasku słońca z miską owoców i dobrą książką w ręku. Nic z tego, relaksu było w minionych tygodniach jak na lekarstwo, ale stresu, gonitwy aż za dużo. Zapraszam Was na fotograficzne podsumowanie minionego miesiąca, w którym znalazło się miejsce na dużo bzu, ale nie tylko :)


1. Square in the Castle in Żywiec, which was used as the location for the photo shoot, which will appear on the blog on Tuesday along with my outfit proposition for a wedding guest :) // 2. There is never too much of lilac! // 3. Smile appear on my face from morning till night. // 4. While I had so many things to do this month, cup of coffee were coming one after the other. 

1. Plac na zamku w Żywcu posłużył mi jako lokalizacja do zdjęć, które pojawią się na blogu we wtorek razem z moją propozycją stylizacji na wesele :) // 2. Bzu nigdy za wiele! // 3. Uśmiech goszczący na mojej twarzy od rana do nocy. // 4. Przy takim natłoku zadań i ograniczonym czasie, kubki kawy leciały jeden za drugim. 


Photo by Nicole Engelmann

Polka dot skirt appeared in one of the posts on the blog this month. If you didn't get a chance to see it, take a look - link

Spódnica w groszki gościła w jednym z wpisów w tym miesiącu. Jeżeli nie mieliście okazji go zobaczyć, serdecznie zapraszam - link


1. Picnic is one of my favourite ways of spending time. This month I didn't find much of it, but I hope I will be able to have more of it in June. You could see the whole post here - link. // 3. Scarf - another way of how to wear it :) // 4. The smell of lilac filled my whole bedroom. 

1. Piknik to jedna z moich ulubionych form spedzania wolnego czasu. W tym miesiącu nie było go zbyt wiele, ale mam nadzieję, że uda mi się nadrobić zaległości w czerwcu. Cały wpis mogliście zobaczyć tutaj - link. // 3. Apaszka, czyli kolejny sposób jak ją nosić :) // 4. Zapach bzu zapełnił cała sypialnie. 


Carefree moments spend on the fresh air is what I love the most. I am hoping that there will be even more sun in the upcoming weeks. 

Beztroskie chwile na świeżym powietrzu, czyli to co lubię najbardziej. Mam nadzieje, że w kolejnych tygodniach tego słońca będzie jeszcze więcej :) 


Isn't this view beautiful? :) 

Czyż ten widok nie jest piękny? :)



1 and 4. When you are being invited for a second day of wedding in mountainside, which is a region with traditional uniform :) // 2. Karczma Ochodzita is a restaurant located in Koniaków near Wisła in Poland. Apart from great food they also have an amazing view to offer :)

1 i 4. Kiedy zostajesz zaproszona na góralskie poprawiny wesela - strój zobowiązuje :) // 2. Karczma Ochodzita, która znajduje się w Koniakowie niedaleko Wisły serwuje nie tylko pyszne jedzenie, ale i zapierający dech w piersiach widok :) Gorąco Wam polecam. 


Scarf // Apaszka - Asos, Dress // Sukienka - Shopbop (old collection), Sandals // Sandałki - H&M (old collection)



It was one of the best weddings I had a pleasure to attend. To the happy couple I send wam wishes and lots of love! :)

To było jedne z lepszych wesel, na którym miałam przyjemność gościć. Parze Młodej życzę wszystkiego co najlepsze, i dużo miłości na nowej drodze życia! :)





1. Blouse // Bluzka - Zara, Sunglasess // Okulary - & Other Storries. 

2. When it gets warmer, I also change the details I choose. Delicate jewellery, flowery perfumes, lighter creams and even more delicate make-up. 

2. Kiedy robi się cieplej, zmieniają się również detale, które wybieram. Delikatna biżuteria, kwieciste perfumy, lżejsze kremy i delikatniejszy makijaż. 


1 and 4. I will probably repeat myself a hundredth time, but Italian kitchen is my favourite one! This time we were exploring its taste in a small restaurant near our house. // 3. The number of flying insects in this grass is enormous. After an hour of fight with them I simply gave up. 

1 i 4. Powtórzę się już setny raz, ale włoska kuchnia należy do moich ulubionych. Tym razem odkrywaliśmy smaki małej restauracji niedaleko domu. // 3. W tej trawie grasuje tyle małych muszek, że sobie nie wyobrażacie. Po godzinnej walce, w końcu się poddałam a moja biała sukienka wyglądała jak lep na muszki. 


1. Smile is the most beautiful decoration. Remember about it every single day and you will make yourself and people around you happier. // 2. I promise that it is the last photo of pasta. // 3. Żywiec Lake covered in sun. 

1. Uśmiech to nasza najpiękniejsza ozdoba. Pamiętajmy o tym każdego dnia a uszczęśliwimy siebie i ludzi wokół nas. // 2. Obiecuję, że to już ostatnie zdjęcie makaronów. // 4. Jezioro Żywieckie skąpane w słońcu. 


Photo by Agata Kozak from 




Ściskam!
M. 
SHARE:

10 comments

  1. Zdjęcia są cudowne! Uwielbiam twoją estetykę ♥

    londonkidx.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana Wiktorio,

      bardzo dziękuję za odwiedziny i te miłe słowa. Jest mi ogromnie miło :) ;*
      Ściskam!

      Delete
  2. Piękne, klimatyczne zdjęcia, uwielbiam całym serduszkiem Twojego bloga! ♥

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję Ci serdecznie kochana moja! ;*
      Całusy!

      Delete
  3. Piękne zdjęcia jak zawsze❤
    Pozdrawiam!

    whiterosepeonies.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! :)
      Dobrej nocy Ci życzę.
      Ściskam ;*

      Delete
  4. Piękny miesiąc za nami :) Idąc Twoim przykładem wybrałam się na piknik i miałaś rację, było cudownie i z chęcią to powtórzę :)
    Kochana, wyglądasz bardzo uroczo z taką opaską we włosach :)
    A! No i koniecznie daj znać czy polecasz książkę "Randki po parysku" :)

    ReplyDelete
  5. Zachwycam sie zdjęciami (jak zawsze) ;-) Pozdrawiam, Marta

    ReplyDelete

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig