Written by Monika Winkler

Friday, 5 August 2016

MY FRIDAY ESSENTIALS


Aren’t Fridays a bit like holidays? Along with the start of Monday, we are awaiting for Friday which brings us the most wanted weekend – our time off which we can spend in any way we want to. Therefore, before we begin our relaxation, we have to survive till the end of that day.

In today’s post, I would like to present you couple of my Friday’s essentials, which helps me to look and feel fresh. I always try to remember that Fridays evening might end up in some restaurant having a dinner or a double cosmo with my girlfriends. It is worth being prepared for all sort of possibilities that could be thrown at you! :)


____


Czy piątki nie są trochę tak jak wakacje? Wraz z nadejściem poniedziałku wyczekujemy tego upragnionego piątku, który wraz ze swoim nadejściem przynosi upragniony weekend – czas wolny, który możemy wykorzystać jak nam się żywnie podoba. Niemniej jednak zanim rozpoczniemy zasłużony odpoczynek, trzeba dotrwać do końca dnia.

W dzisiejszym poście chciałabym wam zaprezentować kilka moich piątkowych niezbędników, które pomagają mi wyglądać oraz czuć się świeżo. Zawsze staram się pamiętać również o tym, że piątkowy wieczór może skończyć się w jakimś lokalu na kolacji czy drinku z przyjaciółkami. Warto zatem być przygotowanym na każdą ewentualność! :)


Summer make-up that I tend to do is always lighter than the one I put on during autumn or winter time. While the temperature outside goes above the average, it is not worth to torture our face under the cover of ten different layers of foundation which after a whole day, will not even remind of that perfect make-up you have left your house with. Products that I am mostly using in this season are the blush (currently I am using the one from Chanel, which you can get - here shade ROSE PETALE), and bronzer (again from Chanel, which you can get - here). When our make-up changes to the lighter one, it is crucial to remember about a special cream with filter at least SPF 20, which will protect our skin from all the radiant of the sun.

Letni makijaż w moim wykonaniu jest zawsze lżejszy niż ten, który nakładam zimą czy jesienią. Kiedy na zewnątrz żar leje się z nieba, nie warto męczyć twarzy pod toną „tapety”, która po całym dniu, nie przypomina perfekcyjnego makijażu z jakim wyszłyśmy rano z domu. Produkty, które najczęściej używam w tym sezonie to róż (obecnie korzystam z tego od Chanel dostepny – tutaj, kolor ROSE PETALE), oraz bronzer (również od Chanel dostepny – tutaj). Poprzez lżejszą ilość makijażu, trzeba również pamiętać o nakładaniu kremu z filtrem, który odpowiednio uchroni naszą buzie.


My fresh well-being comes from using one of my favourite perfumes - Coco Mademoiselle from Chanel. You might remember it from the blog post I have published after Christmas time (it has been gifted to me then).

Świeże samopoczucie zapewnia mi moje ulubione perfumy Coco Mademoiselle od Chanel, którą pewnie pamiętacie ze świątecznego wpisu (dostałam ją w prezencie z okazji Świat Bożego Narodzenia).


During the week my nails are mostly in its natural shape and colour and the only thing you can see on them is the clear top coating what gives them a healthy looking glow. Therefore, along with Friday and what comes with that – weekend, I tend to put some colour on my nails. Until now, I have mostly used the red nail vanish, but recently I have welcome this gorgeous shade of grey. It is the Chanel Le Vernis 520.

W ciągu tygodnia moje paznokcie mają raczej naturalny odcień a płytka paznokcia muśnięta jest jedynie bezbarwnym lakierem, który nadaje jej zdrowego wyglądu. Kiedy jednak nadchodzi piątek a co za tym idzie – weekend, zdarza mi się je pomalować. Do tej pory używałam czerwonego lakieru, ale ostatnio zagościł u mnie ten śliczny odcień szarości. Lakier do paznokci to Chanel Le Vernis 520.


Details in the presence of jewellery that are cleverly matched can add a different look to our outfit. As you probably already know, I am not a big fan of overloaded necklaces, too big earrings and fancy bracelets. Jewellery is like make-up where the common rule less is more, plays a significant role. Delicate earrings with cubic zirconia is my every-day-reality, the ritual that I am less likely to exchange with something else. Earrings that you can see on the pictures have been my birthday gift, so I will not be able to tell you where are they from.

Dodatki w postaci biżuterii umiejętnie dobrane potrafią nadać naszym strojom zupełnie innego wymiaru. Jak już wiecie, nie jestem fanką ciężkich i przepełnionych naszyjników, dużych kolczyków, ani przesadzonych branzoletek. Biżuteria jest jak makijaż, w której zasada mniej znaczy więcej odgrywa równie ważną rolę. Delikatne kolczyki z cyrkoniami to moja codzienność, rytuał, którego raczej nie zastępuje niczym innym. Kolczyki, które widzicie na zdjęciu to prezent urodzinowy, dlatego niestety, ale nie wiem gdzie zostaly kupione.



Without my watch I feel like without a hand! It tends to happen that I leave my house without it, but then my day pass without knowing the time. I am not very keen on mobile phones being my clock and I guess I will never change my opinion on that matter. I have chosen the gold watch from Michael Kors. When it comes to Friday, I therefore add something extra. In this case it is a necklace which also looks great when wrapped up twice around the wrist as a bracelet (you can get it – here).

Bez zegarka czuję się jak bez ręki! Zdarza mi się, że wybiegnę be z niego z domu to przez cały dzień chodzę w niewiedzy czasowej. Nie przemawiają do mnie telefony w tej dziedzinie i chyba nigdy nie zmienię zdania. Ja postawiłam na złoty zegarek projektu Michaela Korsa. Kiedy jednak nadchodzi piątek, dodaję coś ekstra . W tym wypadku jest to naszyjnik, który równie świetnie prezentuje się owinięty dwa razy wokół nadgarstka jako branzoletka (możecie go dostać – tutaj).


P.S.

What are your essentials for Friday? I would love to find out about them! :)

A jakie są wasze piątkowe niezbędniki? Bardzo chciałabym się o nich dowiedzieć! :)
SHARE:

4 comments

  1. piękny, klimatyczny post :) uwielbiam Twoje zdjęcia!

    ReplyDelete
  2. Świetny lakier, chyba jeszcze nigdy nie malowałam paznokci na szaro... muszę kiedyś spróbować! Moim piątkowym niezbędnikiem jest cała kosmetyczka! hehe pozdrawiam

    www.fashion-utopia.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Koniecznie musisz wypróbować. Wraz z nadejściem jesiennej aury, będzie równie idealny :). Mam nadzieję, że kosmetyczka nie jest zbyt ciężka! :)) Pozdrawiam

      Delete

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig