Written by Monika Winkler

Thursday, 7 July 2016

BEAUTY FAVOURITES – NEW IN



Holidays in Poland resulted in some of the new in within the beauty and books sectors. I don’t have the clue for it, but I have realised that lately I have been focusing more on good cosmetics and widening my horizons in the area of intellect rather than fashion. Considering the fact that my wardrobe will not stretch with the amount of new clothes and the space is decreasing instead of increasing, it appears to be logical :). Still no matter what, the cosmetics I have bought recently have already matched my expectations, so I have decided to share my experience with you. Maybe there will be something that you have been trying to find for a long time? :)


***

Wakacje w Polsce dostarczyły mi kilku nowości w zakresie kosmetyki oraz książki. Nie wiem jak to jest, ale zauważyłam, że ostatnio bardziej skupiam się na poszukiwaniu dobrych kosmetyków oraz poszerzeniu swoich horyzontów w dziedzinie intelektualnej aniżeli w kierunku mody. Biorąc pod uwagę, że moja szafa nie jest z gumy a miejsca zamiast przybywać zaczyna wręcz brakować to powód wydaję się być logiczny :). Tak czy inaczej kosmetyki, które nabyłam stosunkowo niedawno już zdążyły przypaść mi do gustu dlatego postanowiłam się z wami podzielić swoimi odczuciami. Może okażą się być tym czego same od dawna szukacie? :) 


Polish brands became highly appreciated some time ago already. It appears that we are starting to realise what grandeur are being produced in the circle of our designers and producers of cosmetics. Organique is one of them and because their products are healthy and environmentally friendly, they found their place on my “new in” list. Facemask with the scent of juicy melon is the combination of the body scrub wash and a body mousse. It regains the skin with its shine, stays elastic and give it that wonderful smell which just simply drifts in the air. The list of its ingredients include; extract of melon, oil from the seed of grapes or vitamin E in microcapsules.

Polskie marki stały się wysoce docenione w ostatnim czasie. Zdaje się, że coraz bardziej zaczynamy zdawać sobie sprawę jakie wspaniałości powstają pośród naszych projektantów oraz producentów kosmetyki. Marka Organique jest jedna z nich a ponieważ ich produkty są zdrowe oraz przyjazne środowisku, znalazły się na liście moich nowości. Maska do twarzy melonowa jest połączona z żelem myjącym i musem do ciała. Nadaje ona skórze blasku, elastyczności oraz ten niebiański zapach, który wprost unosi się w powietrzu. Lista składników tej maski obejmuje m.in.; ekstrakt z melona, olej z pestek winogron czy witamina E w mikrokapsułkach.


My skin has recently became quite dry and that’s why it has unduly started to get oily (what I have found out from the very nice sales assistant in the Organique shop). The extract from melon that is one the ingredients works as the moisturiser and that was one of the reason why I have decided to buy it.

Moja skóra stała się ostatnio dość sucha stąd też moje problemy z jej nadmiernym przetłuszczaniem (o czym w sumie uświadomiła mnie właśnie przemiła Pani ekspedientka w sklepie Organique :)). Ekstrakt z melona zawarty w tej masce służy nawilżająco dlatego tez się na nią skusiłam. Póki co jestem naprawdę zadowolona w szczególności, że skóra stała się również bardzo miła w dotyku.


Another product of this marque is the algae mask – olive oil based. It is especially dedicated to people with a dry skin. Its main job is to regenerate and nourish the skin. Its nutritional and natural base of ingredients appeared to be enough number of reasons to make me buy it. Conscientious assurance of its producers has got along with the final effect I had on my skin :) . 

Kolejnym produktem tej marki jest Maska Algowa Oliwkowa. Jest ona przeznaczona dla skóry przesuszonej, pozbawionej jędrności oraz skłonnej do podrażnień. Jej odżywczość oraz baza naturalnych składników okazała się być wystarczająco przekonująca. Sumienne zapewnienie producentów okazało się iść w parze z jej efektem końcowym o czym przekonała się moja skóra :).


Argain oil 3 in 1 from Bielenda was bought spontaneously. Functionality of this product and its smell (what can I do, I love everything that has a beautiful scent what is being pernicious sometimes) has become the motivator of the whole purchase. Nevertheless I can admit that I have made a good decision and I am satisfied with it. My skin became fully moisturised and soft in the touch. I haven’t use this product on my hair year, but I have a feeling it will be as good as when used on the skin. 

Olejek arganowy marki Bielenda to w zasadzie spontaniczny zakup. Wielofunkcyjność tego produktu oraz ten zapach (cóż ja mogę, że uwielbiam piękne zapachy co często bywa zgubnę) stała się motywatorem całego zakupu. Niemniej jednak mogę przyznać, że to był naprawdę dobry zakup. Moja skóra (która świeżo co się opaliła – no dobra lekko spiekła :D) stała się mocno nawilżona oraz miękka w dotyku. Nie stosowałam tego produktu na włosy więc nie wiem jak się sprawdza, ale śmiem sądzić, że efekt byłby równie satysfakcjonujący.



L’Biotica Biovax Gold is a hair masque which is literally all my hair requires. Until now I have been convinced that only high range hair masque will be able to manage my dyed blonde hair. What a surprise it was when that product for less than £5 fulfilled my expectations. This brand also have some other hair products in that range which are dedicated for different results and probably different hair types. I have chosen Biovax Gold because of its intensive regeneration. I will also admit that I have got curious with those gold grain :).  

L’Biotica Biovax Gold to maska do włosów, która jest zupełnie wszystkim czego potrzebują moje włosy. Do tej pory byłam przekonana, że tylko maski do włosów z wyższej półki będą w stanie ogarnąć moje farbowane blond włosy. Jakie miłe było moje zaskoczenie kiedy ten specyfik za mniej niż 20 zł. W ofercie kosmetyków do włosów tej marki znajdziecie również inne maski do włosów, które będą przeznaczone do innych celów. Ja wybrałam Biovax Gold ponieważ jest ona intensywnie regenerująca. Przyznam szczerze, że zaciekawiły mnie również te złote drobinki :)


If you are following me on Instagram then you have probably had a chance to find out a little bit more about this product already. Cream “Janda” has been created exceptionally with the thought of Mrs Krystyna Janda. I have personally chosen Special Cream SPF 20 from JANDA, however they also have a wider range of product in their offer. It is ideal cream for summer as its ingredients are meant to prevent your skin from getting wrinkles, prevent the skin from decolouration and delicately brighten the skin. The cream also has a filter 20 which maybe is not too high (it will not work as a sunbathing cream) therefore, it will effectively protect the skin from the sunlight in our day to day rituals what I strongly appreciate. 

Jeżeli obserwujecie mnie na Instagramie to zapewne miałyście już okazję dowiedzieć się odrobinkę na temat tego produktu. Krem „Janda” został stworzony specjalnie z myślą o Pani Krystynie Jandzie. Osobiście zdecydowałam się na Specjalny KremSPF 20 firmy JANDA, aczkolwiek w ofercie znajdują się również te przeznaczone dla skóry dojrzałej poczynając od 30 +. Jest to idealny krem na lato a jego składniki mają na celu zapobiegać powstawaniu zmarszczek, redukować przebarwienia oraz delikatnie rozjaśniać cerę. Krem zawiera również filtr 20, który nie jest może zbyt wysoki (dlatego nie zda egzaminu jako krem do opalania) niemniej jednak na pewno uchroni nas przed codziennym promieniowaniem co osobiście bardzo cenię sobie w kremie, który stosuję tak naprawdę codziennie :).


Books are one of those things that buying (unluckily for P. for whom shopping is the worst nightmare : D) it takes me the most time. Well, what can I do with the fact that it is so difficult decision to make especially when the shelves in the store are bursting under the weight of new oncoming books?  Space in our car is also limited, so I had to reduce my shopping to a minimum, but I still found some space for few books! :) “Lessons of Madame Chic” written by Jennifer L. Scott is one of my favourite book about the Parisian style. When I was browsing through the shelves of guidebooks to fashion and saw “Forever Chic” written by Jett Tish, it reminded me of the lessons I have taken out from Madame Chic and couldn’t prevent myself from dropping it to my shopping basket.

Książki to jedna z tych rzeczy, której kupowanie (na nieszczęście P., dla którego zakupy są jak za karę :D) zajmuje mi ogrom czasu. Cóż ja mogę za to, że wybór książki to taka trudna decyzja w szczególności kiedy półki pękają od co rusz to ciekawszych nowości? Miejsce nawet w naszym samochodzie jest limitowane dlatego zakupy musiałam ograniczyć, ale dla kilku książek wygospodarowałam tą cenną przestrzeń! :) „Lekcje Madame Chic” autorstwa Jennifer L. Scott to jedna z moich ulubionych książek, w której zawarte są porady na temat stylu Paryżanek. Kiedy zatem przeglądając półki z poradnikami modowymi w empiku natrafiłam na „Zawsze Szykowna” autorstwa Jett Tish, od razu przypomniały mi się lekcje zaczerpnięte od Madame Chic i bez zawahania wylądowala w koszyku


„Forever Chic” is another book based on the experience of the author who has been living in France for couple of years now. She is unlocking the secrets of the wardrobe, beauty care and rituals which French woman are not so keen on sharing. The author is trying to show how to be beautiful and charming no matter what the age :). I am hoping that it will be as interesting as all of the books about Parisian style I have read until now. That’s why I am going to start to read it along with a slice of freshly baked strawberry cake (which smells so good that it is difficult to prevent myself from eating it :)).

„Zawsze Szykowna” to kolejną książka oparta na doświadczeniach autorki, która mieszkajacod lat we Francji, odkrywa przed nami tajemnice garderoby, pielęgnacji oraz rytuałów, którymi tak niechętnie dzielą się francuzki. Książka ma na celu pokazanie jak być piękną i uwodzicielską niezależnie od wieku :). Mam nadzieję, że okaże się równie interesująca jak wszystkie dotychczas. Dlatego zabieram się za jej czytanie wraz z kawałkiem świeżo upieczonego ciasta z truskawkami (tak niebiańsko pachnie, że aż trudno się mu oprzeć :)). 


P.S. Have you read any good books recently? I would love to get some inspirations from you! :)

Have a good day my dear readers! 

***

P.S. Czytałyście ostatnie jakieś dobre książki? Chętnie zaczerpnę inspiracji z waszej strony! :)

Miłego dnia moje kochane czytelniczki!

SHARE:

No comments

Post a Comment

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig