Written by Monika Winkler

Friday, 29 January 2016

SKINCARE – BEAUTY ESSENTIALS


Many women find skincare very problematic. Variety of available products on the market is a way to wide and the pressure that is put on the consumers with all advertisement shouting to them from every side trying to encourage them that its their creams that we actually need. Problematic skin touch many women, but with the number of creams available we would need a miracle to be able to handle it. I would like to use my personal experience and cosmetic’s experiments that I have gone through as a path that will lead me through this post where I will try to share my beauty tricks that best suits my needs :)

Every age has its own rights and in case of our skin this saying is true. When I was a teenager I was fighting with my skin’s imperfections, but nothing was working on it. I learnt with time just to live with it as there was no other way, was there? Therefore, the older I get the more I care about cosmetics I use. I can’t tell as I don’t have many problems with it, but there are some moments when my skin requires more attention. Climate changes are the worst as they have a bad impact on our skin. Whenever I come back from Poland I can see a huge difference and all of that is trigger by the water.


Pielęgnacja skóry to dla wielu kobiet odwieczny problem. Zbyt duża dostępność kosmetyków na rynku i ogromny nacisk na konsumenta z krzyczących do nas ze wszystkich stron reklam, które za wszelką cenę starają się przekonać nas, że to właśnie ich kremu potrzebujemy. Problematyczna skóra na twarzy doskwiera wielu kobietom, ale przy nadmiarze kosmetyków poradzenie sobie z tym graniczy z cudem. Moje własne doświadczenie i eksperymenty kosmetyczne chciałabym przełożyć na ten post i podzielić się z wami tym co na mojej skórze spisuje się najlepiej. Jeżeli jesteście ciekawe jak pielęgnuję swoją cerę na twarzy, zapraszam was do dalszego czytania :)

Każdy wiek rządzi się swoimi prawami i w przypadku naszej cery to powiedzenie świetnie się sprawdza. Jako nastolatka borykałam się z niedoskonałościami, na które nic nie działało. Z czasem jednak nauczyłam się z nimi żyć, no bo jak inaczej? Niemniej jednak im dojrzalsza się staję tym bardziej zaczynam dbać o swoją cerę. Nie mogę powiedzieć aby była ona jakoś wybitnie problematyczna, ale zdarzają się kryzysowe momenty. Zmiana klimatu, miejsca najbardziej wpływa na nasze ciało. Zawsze po pobycie w Polsce czy po wakacjach zauważam znaczną różnicę a wszystko za sprawą – wody. Ilość kamienia jaka znajduje się w wodzie w Wielkiej Brytanii jest na tyle wysoka, że po wizycie w Polsce od razu pojawiają się niedoskonałości a skóra staje się przesuszona.


When I moved to London it was even worse. I didn’t have any weapon that would protect my skin from the number of negative impact. Finally, a year ago thanks to my partner I discovered my “weapon”. Herbal lotion from Neoderma had everything I was looking for. The main aim of that tonic was to clean the skin and open up the pores. I was using it every single day before I went to bed and to my surprise after a week or so my skin started to change. Unfortunately, it has finished and I still didn’t buy the new one as I can't find it. Therefore, I have found something instead of that. I don’t use it that often though as there is no need for that. For those of you who are interested, you can find the Clean & Clear tonic here.


Kiedy się przeprowadziłam do Londynu było jeszcze gorzej. Nie miałam broni, która chroniłaby mnie przed nadmiarem wszystkiego co ma negatywny wpływ na moją skórę. Wreszcie rok temu za sprawą mojego partnera odkryłam lek na wszelkie moje zmartwienia. Ziołowy tonik z Neodermy (herbal lotion) miał wszystko czego wtedy potrzebowałam. Jego działania miały na celu oczyszczenie skóry twarzy oraz odblokować pory. Tonik stosowałam codziennie wieczorem i ku mojemu zdziwieniu po regularnym jego stosowaniu w przeciągu tygodnia moja skóra zaczęła ulegać poprawie. Niestety tonik mi się skończył i nie nabyłam jeszcze nowego gdyż nie moge go znaleźć. Znalazłam jednak tonik oczyszczający, którego co prawda nie używam regularnie gdyż nie mam już potrzeby, ale od czasu do czasu dla dogłębnego oczyszczania go stosuję. Tonik oczyszczający Clean&Clear znajdziecie tutaj.

***

I have already mentioned to you about the water that cause skin imperfection and because of that I have decided not to use it to wash my face. Instead of that I am using cleaner from Lancome which I have bough last year during Christmas sale. I am really impressed by its capability. I have paid something about £40 for the whole gift set including this 400ml cleaner. The original price for itself is £36. I think that it is a very good price especially when considering the fact that I have been using it for a year already and I still have a bit over 1/3 of the bottle left. I am using it twice a day (in the morning and in the evening). You can find it here.


Jak już wam wspomniałam poprzez wysoką zawartość kamienia w wodzie, zdecydowałam się odstawić ją ze swojej toalety. Zamiast tego do oczyszczania twarzy stosuję mleczko od Lancome, które kupiłam w zestawie świątecznym w zeszłym roku. Jestem naprawdę pod wrażeniem jego wydajności. Zapłaciłam wtedy coś około £40 za cały zestaw. Cena oryginalna tego mleczka to £36/189zł. Uważam, że jak na jego wydajność to cena jest przystępna a zaznaczam, że stosuję je dwa razy dziennie (rano i wieczorem). Mleczko znajdziecie tutaj.

***

When it comes to creams I am currently using Nivea Soft. Since I remember I was using Nivea cream as my lip balm and I still haven’t find anything better than that. I thought that I will try to use their other cream as my face cream. After all the experiments with different skincare products which often cost me a little fortune and the effects were not what I expected them to be when considering the price, I paid for them. I have chosen the Nivea Soft and I must say that my skin never looked better.


Jeżeli chodzi o nawilżanie skóry to od jakiegoś czasu przerzuciłam się na krem Nivea Soft. Od kiedy pamiętam jako balsam do ust stosowałam krem Nivea i jak do tej pory nic nie było mi go w stanie zastąpić. Z mojego wielkiego zamiłowania do tej firmy zdecydowałam się również zastosować ich krem do twarzy. Po eksperymentach z wszelakimi kremami, które często kosztowały mnie nie lada fortunę a efekty nie zawsze szły w parze z ceną skusiłam się na ten właśnie krem i przyznam wam szczerze, że moja skóra wygląda świetnie.

***

Le Blanc de Chanel is the sheer illuminating base. It’s cream consistence ideally moisturize and sheer chosen facial parts. When used together with my Lancome cleaner and Nivea cream it makes my skin so fresh even under the make-up.



Le Blanc de Chanel to baza rozświetlająca pod makijaż, którą już wam kiedyś prezentowałam. Kremowa konsystencja idealnie nawilża i rozświetla wybrane elementy twarzy. Połączenie wszystkich tych kosmetyków sprawia, że nawet pod makijażem moja skóra zdaje się być nawilżona przez cały dzień. 

***

My new discover is the shea body butter. It has a wonderful scent and perfectly moisturize. You can find it here :)




Moim najnowszym odkryciem jest masło shea do ciała. Zniewalający zapach i doskonałe nawilżenie. Niestety nie jest chyba dostępne w Polsce natomiast można je dostać w drogeriach w Anglii. 


I hope that you liked my today’s post and you will find it at least a bit helpful with your beauty routine. Have a lovely day! :)

Mam nadzieję, że mój dzisiejszy wpis okaże się chociaż trochę przydatny w waszych kosmetycznych wyborach. Miłego dnia :)
SHARE:

No comments

Post a Comment

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig