Written by Monika Winkler

Tuesday, 17 November 2015

A BIT TOO WINDY BUT STILL ADORABLE


One of the main characteristics of houses in England are carpets. Hundreds of different patterns and colours that appears in many houses which I personally got tired of. Thereat I am so happy that we have finally putted wooden floor in our bedroom. The whole ground floor in our house was covered with wooden floor right from the beginning, but on the first floor we had quite dark carpets. Once we have changed it, the room became so bright and lovely. Just my fashion magazines collection as a finish touch, few favourite books (I didn’t have enough space for the rest of them, but I found a right place to store them too :)), lightened candle which created ideal ambience and done. I have grabbed my laptop and using this lovely evening scenery there was nothing more left than just to finish off my post :)

I love the feeling when after a whole day I sit in front of that electronic device (which doesn’t seem to listen to me all the time) focused on my own thoughts knowing that I am just creating a small piece of my memories and feeling which probably wouldn’t make bigger sense if I wouldn’t have that moment just for myself. I think that it comes with age that I start to understand what it is about that “catching the moment”. It is good to stop sometimes for a moment and think about what has happened during the day. Get to know your feelings and get deeper with our thoughts to consider what it is that really bring us joy. Sometimes it is just about those tinny little things that is part of our daily routine that bring us the biggest excitement. Let’s enjoy those moment and appreciate trifles.

Today’s outfit isn’t too sophisticated, but it is not the point. The basic elements of our wardrobe might be more enjoyable than a fancy dress. I have chosen black for this day, which for some unknown reasons appears in my outfit more often than before. Long, belted coat and shiny ankle boots have met my taste lately. As you have probably realised by now, I wouldn’t leave a house without that red scarf. Do you have it too that when somebody buy you a gift that literally match your taste, you just wear it all the time?

P.S. It was very windy that day what you can see on my hairstyle which look like I have just walked out from the best hairdresser :))

Have a good evening!



coat/płaszcz – Sheinside

top/bluzka – COS

trousers/spodnie – H&M

ankle boots and bag/botki i torebka – Zara

scarf/szal - Accessorize

Jednym ze znaków rozpoznawczych domów w Wielkiej Brytanii są wykładziny. Przeróżne wzory i kolory znajdujące się w większości domów, które osobiście już mi się przejadły. Tym bardziej cieszę się, że w końcu położyliśmy panele również w sypialni. Cały parter w naszym domu od samego początku był pokryty drewnianą podłogą jednak na piętrze znajdowała się dość ciemna wykładzina. Pokój automatycznie zrobił się jasny i strasznie przytulny. Półki dopieściłam kolekcją magazynów i kilkoma książkami (na resztę nie miałam miejsca zatem znalazłam im mniej, ale wciąż idealne miejsce :)). Zapalona świeczka, która tworzy idealny nastrój i gotowe. Złapałam więc za laptopa i podczas tak miłej wieczornej scenerii nie pozostało mi już nic więcej jak tylko dokończyć kolejny wpis na blogu :)

Uwielbiam to uczucie, kiedy po całym dniu siadam przed tym elektronicznym urządzeniem, (które bądź, co bądź nie zawsze słucha mnie tak jakbym sobie tego życzyła) skupiona we własnych myślach ze świadomością, że tworzę właśnie jakiś drobny kawałek swoich wspomnień, odczuć, które może nie miałyby większego sensu gdyby nie ta chwila tylko dla mnie. Z wiekiem coraz bardziej zaczynam rozumieć, o co chodzi w łapaniu chwil. Dobrze jest czasami się na chwile zatrzymać i pomyśleć o tym, co wydarzyło się danego dnia. Poznać nasze uczucia i głębiej zastanowić się nad tym, co naprawdę sprawia nam radość. Czasami ta najdrobniejsza codzienna rutyna budzi w nas najwięcej radości. Cieszmy się nią i uczmy się doceniać drobiazgi.

Dzisiejsza stylizacja nie należy do najbardziej wyszukanych, ale przecież nie o to w tym chodzi. Podstawowe elementy naszej garderoby potrafią nas bardziej uszczęśliwić niż niejedna wzorzysta sukienka. Ja postawiłam tego dnia na czerń, która z niewiadomych przyczyn często u mnie ostatnio występuje. Długi wiązany płaszcz i lakierowane botki wpadły mi ostatnio w gust. Jak już zapewne wiecie wprost nie wyszłabym z domu bez mojego czerwonego, kraciastego szala. Czy wy też tak macie z trafionymi prezentami, że wprost nie możecie się z nimi rozstać?

P.S. Tego dnia było naprawdę wietrznie co zresztą widać po mojej fryzurze wprost jak z salonu fryzjerskiego :))

Miłego wieczoru!













SHARE:

No comments

Post a Comment

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig