Written by Monika Winkler

Friday, 30 October 2015

CUP OF COFFEE AND...


Dzisiejszy wpis będzie troszkę inny niż dotychczas. Terminy na uniwersytecie gonią i nie miałam, kiedy przygotować dla was zdjęć kolejnej stylizacji, ale na szczęście prezentacja, do której się przygotowywałam przez ostatnie dni jest już za mną w związku, z czym będę miała więcej czasu. Pomiędzy wyszukiwaniem informacji na temat organizacji, o której to też była moja dzisiejsza prezentacja, a kolejnym łykiem mojej ulubionej kawy, znalazłam moment, aby dokończenie książkę, która po kilku tygodniach oczekiwań, wpadła w moje ręce.

Piękna płócienna okładka, ilustracja zamiast zdjęcia i czerwona wstążeczka do zaznaczania strony, na której to zakończyłam czytać. Książka, która znalazła się na liście internetowych bestselerów jeszcze przed jej premierą. Mowa oczywiście o poradniku o modzie pt. „Elementarz Stylu” Katarzyny Tusk. Zapewne niektóre z was miały już okazję przeczytać tą książkę. Ja zdążyłam już ja dokończyć, dlatego też postanowiłam podzielić się z wami swoimi odczuciami.


Muszę przyznać, że analizując ilość poradników i książek o modzie, które miałam okazję przeczytać w swoim życiu, tą przeczytałam najszybciej! Gdyby nie ilość rzeczy, które musiałam zrobić, zapewne przeczytałabym ją jeszcze tego samego wieczoru, kiedy do niej usiadłam. Język, w jakim została ona napisana jest bardzo prosty w przekazie i łatwy w zrozumieniu. Wszystkie porady zawarte są bardzo dokładnie i szczegółowo opisane, co naprawdę ułatwia i przede wszystkim zachęca do garderobianych rewolucji. Autorka dzieli się z nami jak na własnym przykładzie nauczyła się własnego stylu i radzi jak w łatwy sposób zaprowadzić ład i porządek w naszych codziennych stylistycznych poczynaniach. Katarzyna Tusk, znana z bardzo klasycznego stylu opowiada nie tylko o tym jak wyglądać klasycznie jak z Paryża wyjęta, ale również dzieli się z nami z bardziej szalonymi propozycjami modowymi panujących w różnych regionach świata, które sama miała możliwość podpatrzeć podczas swoich wyjazdów np. do Nowego Yorku.  

Oprócz treści pisemnej zawartej, w książce znajdują się również cudowne zdjęcia wykonane przez autorkę podczas jej modowych poczynań jak zarówno miejsc, które odwiedziła. Naprawdę przyjemnie się je ogląda szczególnie patrząc na harmonię, jaka znajduje się na każdej fotografii. Idealnie uchwycone momenty jakby wszystko było zaplanowane. Jak sama autorka twierdzi, to po prostu „uczucie, gdy idę przez miasto i nagle widzę: nadjeżdżający rowerem dżentelmen w garniturze, promienie słońca odbijające się na mokrym bruku, łaciaty kot, który właśnie postanowił przebiec przez ulicę, i ten jeden moment, kiedy wiem, że wszystko jest na swoim miejscu, przyciskam palcem spust migawki i mam to.”



Ja swoją przygodę z „Elementarzem Stylu” zakończyłam i nie powiem, bo czuję niedosyt. Niedosyt spowodowany chęcią dalszego czytania, kiedy to już nie ma, czego, bo książka zwyczajnie dobiegła końca. 


A jakie są wasze odczucia? Miałyście już okazję ją przeczytać?


P.S. Wiem, że to nie jest odpowiednia pora na kawę i poranne naleśniki, dlatego potraktujcie to jako inspirację na weekendowy poranek :)







Pozdrawiam was wszystkie serdecznie i do następnego!:)
SHARE:

1 comment

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig