Written by Monika Winkler

Thursday, 4 June 2015

NO COFFEE NO WORK


Hello, how are you? I thought that I will share something different with you today. While new post with outfit is in progress, here is something light to read about. I don’t know how about you, but I can’t imagine morning without coffee. It is a simple rule for me – “No coffee, no work”. It is all because of the fact that my brain is not working without it. I would call it my morning routine. I know that all of you have some sort of daily routine that you follow and in case you don’t, you are struggling throughout the day. It is the same story as for people who do jogging or other form of workout in the morning. I know on my own example that morning exercising gives more energy.

There is another morning rule or habit I would rather say. I only accept light breakfast in the early morning. Back to the times when I was working in the retail I kind of ignored my morning needs and the earliest time I had my breakfast was 12 o’clock sometimes even later than that. Never ever do it to yourself! I was struggling for a long time until I was able to eat something earlier. It improved that much that as I mentioned few lines above, I can manage to have my light breakfast in the morning. This is what light breakfast mean for me.

Enjoy your day! :)



Cześć, jak się macie? Pomyślałam sobie, że w ramach dzisiejszego postu podzielę się z wami czymś z innej beczki. Podczas gdy nowy post z kolejną stylizacją jest przygotowywany, tutaj macie cos lekkiego do poczytania. Nie wiem jak wy, ale ja nie wyobrażam sobie poranku bez kawy. To proste – „Nie ma kawy, nie ma pracy”. Jak się domyślacie to wszystko za sprawą tego, że bez kawy mój umysł nie jest w stanie normalnie funkcjonować a w połowie dnia zwyczajnie dopada mnie migrena. Nazwałabym to swojego rodzaju poranną rutyną. Zapewne większość z was ma właśnie taka nawyk, który w momencie drobnych zmian sprawia, ze odczuwacie zaburzenia w funkcjonowaniu w ciągu dnia. To tak jak z ćwiczeniami. Ci z was, którzy dajmy na to biegają regularnie lub wykonują inną aktywność fizyczna, w momencie jej przerwania mogą odczuwać zmęczenie. Mowie teraz na własnym przykładzie, bo zauważyłam to właśnie po sobie, że po wysiłku fizycznym mam dużo więcej energii.  

Pomijając kawę, posiadam jeszcze jedną poranna rutynę albo raczej nawyk. Mój organizm toleruje wyłącznie lekkie śniadanie o poranku. Wracając do czasów, kiedy jeszcze pracowałam w sklepie z ubraniami troszeczkę zaburzyłam moje poranne potrzeby. Najwcześniejszy posiłek, z jakim miała styczność był około godziny 12. Nigdy przenigdy nie wyrządzajcie sobie takiej krzywdy! Przez naprawdę długi czas próbowałam przywrócić sobie te potrzebę śniadania o poranku. Na dzień dzisiejszy (jak już wspomniałam kilka linijek wyżej) poprawiłam się na tyle, że toleruje właśnie to lekkie śniadanie. Poniżej przedstawiam wam, co oznacza ‘lekkie’ w moim mniemaniu. Oczywiscie dobra ksiazka jest mile widziana. Chociaż pare kolejnych linijek przeczytanych o poranku potrafi wprowadzic mnie w jeszcze lepszy nastrój :)







Miłego dnia! 
SHARE:

No comments

Post a Comment

© MAKES IT SIMPLE | All rights reserved.
Blogger Template Created by pipdig